



...
Prawdziwy wróg to nie Żydzi, a ci, którzy służą demonom i podziałom.
..
Bredzisz i sam sobie zaprzeczasz.
Tzw. żydzi są tymi którzy służą demonom (kabała, chabad lubawicz i inni chasydzi) i podziałom od 2000 lat. Dlatego ewangelista Jan nazywa ich synagogą szatana.
Tzw. żydzi bo to chazarzy znad Morza Czarnego, którzy nie mają nic wspólnego z żydami biblijnymi, oprócz ukradzionej im tożsamości oraz tym, że potomków żydów biblijnych tzw palestyńczyków, mordują w Ziemi Świętej
"Znam twój ucisk i ubóstwo -
ale ty jesteś bogaty -
i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami,
a nie są nimi, lecz synagogą szatana"
Ap 2,9
Jakże urocza jest twoja naiwność. Próbujesz zrozumieć Boga swoją ograniczoną, ludzką logiką. To jakby ameba próbowała pojąć astrofizykę. Tłumaczę.
Społeczeństwo przed potopem było tak zepsute, że każdy myślał tylko o złu. Gw🤬ty, morderstwa, nieprawość stały się codziennością. Świat był jak gangrena, a potop był chirurgicznym cięciem, żeby ocalić to, co jeszcze mogło być dobre. Jeśli twoje "wielkie serce" uważa, że lepiej pozwolić złu rozkwitać i zatruwać niewinnych, to gratuluję. Właśnie stanąłeś po stronie moralnego bankructwa.
Poza tym, jeśli myślisz, że życie kończy się tu, na Ziemi, to już przegrałeś. Śmierć z ręki Boga może być większym miłosierdziem niż życie w wiecznym zepsuciu. Więc przestań oceniać Stwórcę wszechświata, jakbyś był mądrzejszy od Niego. Bo póki co, nawet z prostą logiką masz ewidentne problemy.
Ja jebie


Ale to w dalszym ciągu nie tłumaczy ciebie i tego, że chciałeś mnie obrazić mimo, że zaczęłam "pomrukiwać" jak to określiłeś, ale na twoje pogardliwe komentarze względem innych. Prawda jest taka, że zdajesz sobie sprawę, iż jesteś nieodpowiedzialny i psychicznie słaby, ale za otoczką złośliwości chcesz to skrywać będąc utwierdzony w przekonaniu, że masz rację a inni są w błędzie. Prawda nie zależy od mojej opinii ani od twojej samooceny, ale od twojej opinii już prawda zależy? Posłuchaj siebie. Dyskutować chciałam zadając pytania a ty dalej próbowałeś być nieprzyjemny a także nie chciałeś nawet wyjaśnić powodu swojego niefajnego zachowania. Uciekaj dalej od odpowiedzialności za to, że postępujesz niemiło względem innych poprzez swoje próby bycia opryskliwym, bo ja "mruknęłam" parę razy, ale to ty nazywasz "reprymendą" to, że chciałeś mnie obrazić, więc to już pokazuje, jak bardzo boli cię sama myśl, że miałbyś przyznać się do błędu. To właśnie twoja oznaka słabości, która boli cię każdego dnia, ale uciekanie donikąd cię nie zaprowadzi, więc skorzystaj z terapeuty, mówię ci tę radę z dobroci serca 🙂
Wspaniale! Przejechałaś przez całą rozmowę jak rozpędzony autobus filozoficznej mierności, wioząc ze sobą bagaż domysłów i tanich psychoanaliz. Gratuluję. Właśnie przestałaś dyskutować, a zaczęłaś bawić się w amatorskiego psychologa, który zamiast analizować argumenty, analizuje moją osobę, jakbyś miała doktorat z "Wymyślonych Problemów Innych Ludzi".
Twoja próba wciśnięcia mnie w schemat narcystycznego agresora jest tak subtelna jak cegła lecąca przez okno. Nie znasz mnie, a mimo to budujesz cały elaborat o moich rzekomych słabościach i psychice. Wszystko po to, żeby uciec od faktu, że to nie ja, ale ty nie miałaś żadnej merytorycznej odpowiedzi. Wiesz, co to nazywa się w debacie? "Argumentum ad hominem". Czyli klasyczne: "Nie umiem obalić twojego zdania, więc zaatakuję ciebie".
Zamiast udawać terapeutę, wróć do rozmowy. Choć wątpię, żebyś chciała, bo wtedy musiałabyś faktycznie zmierzyć się z prawdą, a ta, jak widać, ewidentnie ci nie pasuje.
Wspaniale! Przejechałaś przez całą rozmowę jak rozpędzony autobus filozoficznej mierności, wioząc ze sobą bagaż domysłów i tanich psychoanaliz. Gratuluję. Właśnie przestałaś dyskutować, a zaczęłaś bawić się w amatorskiego psychologa, który zamiast analizować argumenty, analizuje moją osobę, jakbyś miała doktorat z "Wymyślonych Problemów Innych Ludzi".
Twoja próba wciśnięcia mnie w schemat narcystycznego agresora jest tak subtelna jak cegła lecąca przez okno. Nie znasz mnie, a mimo to budujesz cały elaborat o moich rzekomych słabościach i psychice. Wszystko po to, żeby uciec od faktu, że to nie ja, ale ty nie miałaś żadnej merytorycznej odpowiedzi. Wiesz, co to nazywa się w debacie? "Argumentum ad hominem". Czyli klasyczne: "Nie umiem obalić twojego zdania, więc zaatakuję ciebie".
Zamiast udawać terapeutę, wróć do rozmowy. Choć wątpię, żebyś chciała, bo wtedy musiałabyś faktycznie zmierzyć się z prawdą, a ta, jak widać, ewidentnie ci nie pasuje.
Dobrze, dobrze, uciekaj dalej od odpowiedzialności, nic na to nie poradzę, że wolisz uciekać się do tchórzostwa zamiast stawiać czoła prawdzie, że jesteś toksyczny 🙂 A co do merytorycznych odpowiedzi, to zadawałam pytania a dostawałam próby obrażenia mnie, które tłumaczyłeś "reprymendą", więc spójrz w lustro i już się nie denerwuj, bo chciałam ci pomóc a ty nadal odwracasz kota ogonem, aby tylko uciec od wzięcia odpowiedzialności. Ale z tymi słowami "Nie umiem obalić twojego zdania, więc zaatakuję ciebie" to idealnie opisałeś swoje zachowanie względem mnie, gdy próbowałeś mi ubliżyć swoimi komentarzami, więc dziękuję za pomoc w opisaniu twoich zachowań 🙂
Bredzisz i sam sobie zaprzeczasz.
Tzw. żydzi są tymi którzy służą demonom (kabała, chabad lubawicz i inni chasydzi) i podziałom od 2000 lat. Dlatego ewangelista Jan nazywa ich synagogą szatana.
Tzw. żydzi bo to chazarzy znad Morza Czarnego, którzy nie mają nic wspólnego z żydami biblijnymi, oprócz ukradzionej im tożsamości oraz tym, że potomków żydów biblijnych tzw palestyńczyków, mordują w Ziemi Świętej
"Znam twój ucisk i ubóstwo -
ale ty jesteś bogaty -
i [znam] obelgę wyrządzoną przez tych, co samych siebie zowią Żydami,
a nie są nimi, lecz synagogą szatana"
Ap 2,9
Dodając cokolwiek do Księgi Objawienia, czy też interpretując ją w sposób, który nie zgadza się z jej prawdziwym przekazem, narażasz się na poważne konsekwencje. Biblia wyraźnie mówi: "Jeśli ktoś doda coś do tych słów, Bóg doda mu plagi zapisane w tej księdze. A jeśli ktoś ujmie coś z tego słowa, Bóg ujmie jego część z drzewa życia i z miasta świętego" (Objawienie 22:18-19). Manipulowanie tym, co zostało objawione, nie tylko wprowadza w błąd, ale może też prowadzić do utraty zbawienia. Pamiętaj, że prawda jest objawiona przez Boga, a nie przez ludzkie spekulacje.
[ Dodano 2025-03-25, 20:11 ]
Dobrze, dobrze, uciekaj dalej od odpowiedzialności, nic na to nie poradzę, że wolisz uciekać się do tchórzostwa zamiast stawiać czoła prawdzie, że jesteś toksyczny 🙂 A co do merytorycznych odpowiedzi, to zadawałam pytania a dostawałam próby obrażenia mnie, które tłumaczyłeś "reprymendą", więc spójrz w lustro i już się nie denerwuj, bo chciałam ci pomóc a ty nadal odwracasz kota ogonem, aby tylko uciec od wzięcia odpowiedzialności. Ale z tymi słowami "Nie umiem obalić twojego zdania, więc zaatakuję ciebie" to idealnie opisałeś swoje zachowanie względem mnie, gdy próbowałeś mi ubliżyć swoimi komentarzami, więc dziękuję za pomoc w opisaniu twoich zachowań 🙂
Miłego i spokojnego wieczoru życzę.
Miłego i spokojnego wieczoru życzę.
Dziękuję i wzajemnie, w razie czego służę uprzejmie pomocą polecając się na przyszłość 😁

Sprawiedliwy ? Zabić ludzi, dzieci, starców w potopie bo mu sie coś poj🤬o ? To nazywasz byciem sprawiedliwym ?
Co to za porównanie?
Jeżeli dobrze pamiętam raz czy dwa, tak właśnie w odwecie zrobili AKowcy banderowcom i...
K🤬A UWAŻAM, ŻE TO BYŁO W C🤬J SPRAWIEDLIWE!!!
Jakież to czarujące. Więcej bezpodstawnej arogancji i ignorancji owiniętej w urojenie intelektualnej wyższości. Widzisz, twoje odrzucenie chrześcijaństwa i innych religii jako „głupich” jest śmiesznie uproszczone. Obecny naukowy konsensus zaczyna się kruszyć pod ciężarem dowodów wskazujących na istnienie jednego, prawdziwego Boga. Boga Biblii. Nie ma miejsca na wiele prawd. Opinii jest mnóstwo, ale prawda stoi mocno i nieustępliwie. Nie możesz odrzucić historycznej i teologicznej spójności na rzecz swojego płytkiego, nieprzeanalizowanego punktu widzenia. Fakt, że chrześcijaństwo nie zachęca do bezmyślnej przemocy innych ideologii, jest świadectwem jego boskiego pochodzenia. Ale wierz dalej, że wiesz lepiej, nawet gdy taplasz się w swojej ignorancji.
Weź nie mieszaj religii z nauką, bo religia kiepsko wychodzi w tym porównaniu:
Nauka: opiera się na obserwacji, eksperymentach, dowodach empirycznych i logicznym rozumowaniu.
Religia: opiera się na objawieniu, wierze, tradycji i autorytecie "świętych" tekstów.
Nauka: czerpie wiedzę z doświadczenia, obserwacji i badań.
Religia: czerpie wiedzę z objawień, "świętych" pism i tradycji.
Nauka: prawdziwość teorii jest weryfikowana przez eksperymenty i dowody.
Religia: prawdziwość wierzeń jest uznawana na podstawie wiary i autorytetu.
Nauka: zajmuje się głównie zjawiskami przyrodniczymi i materialnymi.
Religia: zajmuje się także zagadnieniami duchowymi, moralnymi i eschatologicznymi.
Nauka: stosuje metody empiryczne, logiczne i racjonalne.
Religia: stosuje modlitwę, rytuały i interpretację "świętych" tekstów.
Nauka: jest dynamiczna, ciągle się rozwija i koryguje błędy.
Religia: często traktowana jest jako niezmienna i niepodważalna.
Nauka: opiera się na autorytecie ekspertów i dowodów.
Religia: opiera się na autorytecie "świętych" tekstów i duchownych.
Nauka: prowadzi do postępu technologicznego i poprawy jakości życia.
Religia: skupia się na duchowości, etyce i sensie życia.
Nauka polega na zbieraniu danych, formułowaniu hipotez, testowaniu ich i wyciąganiu wniosków. Obejmuje szeroki zakres dyscyplin, od fizyki i chemii, przez biologię i medycynę, po nauki społeczne i humanistyczne.
Konsensus naukowy to zgoda większości naukowców w danej dziedzinie co do określonej teorii lub zjawiska, na przykład w kwestii zmian klimatycznych spowodowanych działalnością człowieka, ewolucji jako mechanizmu zmian biologicznych czy skuteczności szczepionek w zapobieganiu chorobom zakaźnym.
Religii, w zależności od kryteriów klasyfikacji są setki, Jeśli jesteś członkiem jakiejś religii to prawdopodobieństwo bycia tą jedną słuszną jest 1/setki.
Dowodów na istnienie boga lub bogów jak nie było tak nie ma. Jak masz taki dowód to dawaj i czekam na twojego Nobla!
Religia to wiara, więc nie wiedza!
Koniec wykładu, klasa może się rozejść.
podpis użytkownika
Majster BiedaWeź nie mieszaj religii z nauką, bo religia kiepsko wychodzi w tym porównaniu:
Nauka: opiera się na obserwacji, eksperymentach, dowodach empirycznych i logicznym rozumowaniu.
Religia: opiera się na objawieniu, wierze, tradycji i autorytecie "świętych" tekstów.
Nauka: czerpie wiedzę z doświadczenia, obserwacji i badań.
Religia: czerpie wiedzę z objawień, "świętych" pism i tradycji.
Nauka: prawdziwość teorii jest weryfikowana przez eksperymenty i dowody.
Religia: prawdziwość wierzeń jest uznawana na podstawie wiary i autorytetu.
Nauka: zajmuje się głównie zjawiskami przyrodniczymi i materialnymi.
Religia: zajmuje się także zagadnieniami duchowymi, moralnymi i eschatologicznymi.
Nauka: stosuje metody empiryczne, logiczne i racjonalne.
Religia: stosuje modlitwę, rytuały i interpretację "świętych" tekstów.
Nauka: jest dynamiczna, ciągle się rozwija i koryguje błędy.
Religia: często traktowana jest jako niezmienna i niepodważalna.
Nauka: opiera się na autorytecie ekspertów i dowodów.
Religia: opiera się na autorytecie "świętych" tekstów i duchownych.
Nauka: prowadzi do postępu technologicznego i poprawy jakości życia.
Religia: skupia się na duchowości, etyce i sensie życia.
Nauka polega na zbieraniu danych, formułowaniu hipotez, testowaniu ich i wyciąganiu wniosków. Obejmuje szeroki zakres dyscyplin, od fizyki i chemii, przez biologię i medycynę, po nauki społeczne i humanistyczne.
Konsensus naukowy to zgoda większości naukowców w danej dziedzinie co do określonej teorii lub zjawiska, na przykład w kwestii zmian klimatycznych spowodowanych działalnością człowieka, ewolucji jako mechanizmu zmian biologicznych czy skuteczności szczepionek w zapobieganiu chorobom zakaźnym.
Religii, w zależności od kryteriów klasyfikacji są setki, Jeśli jesteś członkiem jakiejś religii to prawdopodobieństwo bycia tą jedną słuszną jest 1/setki.
Dowodów na istnienie boga lub bogów jak nie było tak nie ma. Jak masz taki dowód to dawaj i czekam na twojego Nobla!
Religia to wiara, więc nie wiedza!
Koniec wykładu, klasa może się rozejść.
Klasyczny błąd porównywania nauki do religii, jakby były sobie równe. Nauka zajmuje się tym, co obserwowalne i materialne, a religia zajmuje się niewidzialnymi, moralnymi i wiecznymi prawdami, których nauka nie jest w stanie zmierzyć. Twoje upieranie się, że „nie ma dowodów na istnienie Boga” jest po prostu ignorancją głębokich argumentów, które wskazują na istnienie Stwórcy. Dokładne dostrojenie wszechświata, kosmologia, obiektywna moralność, złożoność życia i istnienie niemierzalnej świadomości.
Wiara nie jest ślepa; jest fundamentem zrozumienia świata wykraczającego poza fizyczny. To, że nie możesz zmierzyć Boga, nie oznacza, że On nie istnieje. Twój argument odzwierciedla ograniczenia twojej percepcji, a nie obiektywną rzeczywistość. Szukaj dalej swojego „Nobla”. Prawda jednak jest poza twoim zasięgiem.
Najokrutniejsze i barbażyńskie wojny to wojny religijne i etniczne Amen ,salam Allah akbar TNT KABUM[/q
jedno jest pewne skoro ktoś ucieka ze swojego systemu np. w danym kraju są muzułmanie i on ucieka przed muzułmanami bo go prześladują z tego powodu że jest muzułmanom muzułmanin prześladuje muzułmanina a teraz jest w kraju gdzie nie musi uciekać przed muzułmanami to dlaczego nie staje się chrześcijaninem skoro jego religia go prześladowała prosta odpowiedź
Uciekinierzy którzy tutaj przyjeżdżają do Europy chcą po prostu zagarnąć europę i to wszystko oni nie szukają schronienia przed prześladowaniami religijnymi
Klasyczny błąd porównywania nauki do religii, jakby były sobie równe. Nauka zajmuje się tym, co obserwowalne i materialne, a religia zajmuje się niewidzialnymi, moralnymi i wiecznymi prawdami, których nauka nie jest w stanie zmierzyć. Twoje upieranie się, że „nie ma dowodów na istnienie Boga” jest po prostu ignorancją głębokich argumentów, które wskazują na istnienie Stwórcy. Dokładne dostrojenie wszechświata, kosmologia, obiektywna moralność, złożoność życia i istnienie niemierzalnej świadomości.
To dlaczego porównywałeś religię do nauki (konsensusu naukowego) zanim to skomentowałem?
[quote="azerbah" Wiara nie jest ślepa; jest fundamentem zrozumienia świata wykraczającego poza fizyczny. To, że nie możesz zmierzyć Boga, nie oznacza, że On nie istnieje. Twój argument odzwierciedla ograniczenia twojej percepcji, a nie obiektywną rzeczywistość. Szukaj dalej swojego „Nobla”. Prawda jednak jest poza twoim zasięgiem.
Jest świat inny niż fizyczny? Udowodnij, zgarnij Nobla! Bądź sławny w pozytywnym tego słowa znaczeniu, a nie tylko sławny wśród społeczności sadistic.pl jako wieśniak i troll
podpis użytkownika
Majster BiedaTo dlaczego porównywałeś religię do nauki (konsensusu naukowego) zanim to skomentowałem?
Widzę, że utknąłeś na porównaniu, które zrobiłem między nauką a religią. Wyjaśnię: nie utożsamiałem ich, ale ilustrowałem ich różnicę. Nauka zajmuje się tym, co obserwowalne i sprawdzalne. Religia zajmuje się pytaniami, które leżą poza tym, co możemy zmierzyć.
Teraz naukowy konsensus, którego się trzymasz, rozpada się. Na przykład ewolucja jest bardziej chwiejną teorią niż udowodnionym faktem. Zapis kopalny nie potwierdza płynnej, stopniowej ewolucji; zamiast tego ujawnia nagłe, niewyjaśnione zmiany. A potem jest naukowy konsensus na temat Wielkiego Wybuchu, pochodzenia życia i wielu innych obszarów, w których tak zwani eksperci nie mogą się zgodzić. Fakt, że raz po raz nowe odkrycia przeczą „faktom”, które kiedyś uważali za solidne, dowodzi tylko jednego: nauka nie jest ostatecznym arbitrem prawdy. Ewoluuje, owszem, ale z każdym nowym odkryciem zmieniają się fundamenty. Kiedy polegasz na systemie, który zmienia zdanie co dekadę, jak możesz twierdzić, że ma ostateczne odpowiedzi?
Ufasz systemowi, który zmienia zdanie co dekadę. Tymczasem religia oferuje ponadczasowe prawdy, które są niezmienne, niezmienione przez ciągłe zmiany w naukowym myśleniu. Tak więc, podczas gdy nauka ewoluuje, prawda pozostaje wieczna, a to jest najważniejsze.
I nie zapominajmy o drobnej kwestii fałszerstw skamieniałości. Wiele z „skamieniałości przejściowych” zachwalanych przez ewolucjonistów okazało się być albo mocno zmanipulowanych, albo wręcz sfabrykowanych. Widzieliśmy twierdzenia o hybrydach człowieka i zwierzęcia i inne dziwaczne odkrycia. Dopóki nie zostały ujawnione jako mistyfikacje lub błędne interpretacje.
Na przykład Człowiek z Piltdown był sfabrykowanym „brakującym ogniwem”, które istniało przez dziesięciolecia, zanim zostało ujawnione. Tak więc, podczas gdy ślepo ufasz „naukowemu konsensusowi”, sama podstawa tych tak zwanych dowodów została naruszona.
Prawda? Wiele z tych tak zwanych skamieniałości, szczególnie tych, które służyły do poparcia ewolucji człowieka, zostało zniekształconych, aby pasowały do narracji. Religia z drugiej strony nie opiera się na tak wątłym gruncie. Opiera się na wiecznych, niezachwianych prawdach.
Chciałbym ogólnie logiczne wytłumaczenie czemu ktoś kto ucieka z kraju muzułmańskiego przed śmiercią i przyjeżdża do innego kraju jako uchodźca/imigrant to potem dąży do wprowadzenia prawa szariatu w kraju który go uratował.
bo oni się tłuką między sobą, szyici i sunnici to najczęstsze odłamy które się nap🤬lają między sobą, właściwe to każdy odłam narodowy, terytorialny nap🤬la się między sobą... więc jak wyemigrują, to zbierają się w swoje kupki i zaczynają nap🤬lać... chrześcijanie dostają tylko przy okazji... nap🤬lanie się to ich święty obowiązek
podpis użytkownika
God send us a massage: if you can't take a joke go fack yourself!Jakież to czarujące. Więcej bezpodstawnej arogancji i ignorancji owiniętej w urojenie intelektualnej wyższości. Widzisz, twoje odrzucenie chrześcijaństwa i innych religii jako „głupich” jest śmiesznie uproszczone. Obecny naukowy konsensus zaczyna się kruszyć pod ciężarem dowodów wskazujących na istnienie jednego, prawdziwego Boga. Boga Biblii. Nie ma miejsca na wiele prawd. Opinii jest mnóstwo, ale prawda stoi mocno i nieustępliwie. Nie możesz odrzucić historycznej i teologicznej spójności na rzecz swojego płytkiego, nieprzeanalizowanego punktu widzenia. Fakt, że chrześcijaństwo nie zachęca do bezmyślnej przemocy innych ideologii, jest świadectwem jego boskiego pochodzenia. Ale wierz dalej, że wiesz lepiej, nawet gdy taplasz się w swojej ignorancji.
Obecnie nie zachęca... A wcześniej co było w imię Boga jedynego?