Strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek - małych plików zapisywanych w przeglądarce internetowej - w celu identyfikacji użytkownika. Więcej o ciasteczkach dowiesz się tutaj.
Obsługa sesji użytkownika / odtwarzanie filmów:


Zabezpiecznie Google ReCaptcha przed botami:


Zanonimizowane statystyki odwiedzin strony Google Analytics:
Brak zgody
Dostarczanie i prezentowanie treści reklamowych:
Reklamy w witrynie dostarczane są przez podmiot zewnętrzny.
Kliknij ikonkę znajdującą się w lewm dolnym rogu na końcu tej strony aby otworzyć widget ustawień reklam.
Jeżeli w tym miejscu nie wyświetił się widget ustawień ciasteczek i prywatności wyłącz wszystkie skrypty blokujące elementy na stronie, na przykład AdBlocka lub kliknij ikonkę lwa w przeglądarce Brave i wyłącz tarcze
Główna Poczekalnia Dodaj Obrazki Dowcipy Soft Szukaj Ranking
Zarejestruj się Zaloguj się
 

#noworodek

Beczka śmiechu
fleischmann • 2011-01-10, 0:14


Zbrodnia wyszła na jaw w sierpniu 2003 r., gdy mąż Jolanty K., Andrzej, szykując się do kiszenia kapusty, zlecił synom przeniesienie plastikowej beczki z mieszkania na pole. Podczas toczenia z beczki spadło wieko. W środku były dwie reklamówki ze zwłokami noworodków.
Śledztwo ujawniło dalsze szczegóły zbrodni: do morderstw doszło w latach 1992-98, kiedy małżeństwo K. mieszkało w Lublinie. Schemat morderstw był zawsze taki sam: Jolanta K. rodziła dzieci w wannie, topiła je, a ciała przenosiła do zamrażarki. W ten sposób kobieta zamordowała czterech synów i córkę. Gdy po kilku latach rodzina przeprowadziła się do Czerniejowa, Jolanta K. przełożyła zwłoki swoich dzieci do beczki po kapuście.

Więcej
se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/25-lat-wiezienia-za-dzieci-w-beczk...
Małpa porwała dziecko
Suka_Blyat • 2010-10-07, 11:30
W mieście Seremban na południu Malezji licząca zaledwie cztery dni dziewczynka została porwana z łóżeczka przez małpę, zabrana przez nią na dach budynku i stamtąd zrzucona. Noworodek zginął na miejscu - podały malezyjskie media.
Więcej na wiadomosci.onet.pl/swiat/dramat-na-dachu-malpa-porwala-noworodka,1,372...
I k🤬a co na to obrońcy praw zwierząt, greenpeace i jeszcze c🤬j wi co?!
Rodziła i zakopywała dzieci w dole wykopanym w ziemi
M................l • 2010-09-28, 17:53
Akt oskarżenia przeciwko matce podejrzanej o zamordowanie dwójki i usiłowanie zabójstwa trzeciego noworodka skierowała do sądu Prokuratura Okręgowa w Opolu - poinformowała rzeczniczka tej prokuratury Lidia Sieradzka.

Do zdarzeń opisanych w akcie oskarżenia dochodziło trzykrotnie - w latach 2002, 2003 i 2010. - W tym ostatnim przypadku zarzuciliśmy kobiecie usiłowanie zabójstwa, bo dziecko urodziło się już martwe - wyjaśniła Sieradzka.

Dodała, że według ustaleń śledztwa Agnieszka M. każdorazowo po porodzie zakopywała noworodka w dole wykopanym w ziemi. W ocenie biegłych, oskarżona działała w warunkach ograniczonej poczytalności.

W tej dziurze, zalanej obecnie wodą, znaleziono zwłoki dziecka


- Według opinii biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa, kobieta w chwili popełniania czynów miała znacznie ograniczoną zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem - powiedziała prokurator.

Sieradzka podkreśliła, że kobiecie postawiono zarzut zabójstwa noworodków, a nie dzieciobójstwa dokonanego pod wpływem porodu. O poważniejszym zarzucie dla oskarżonej zdecydowały opinie biegłych i wyniki śledztwa.

- Oskarżona działała z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia dzieci. Jej działanie było zaplanowane, ukrywała ciąże, nie czyniła przygotowań do przyjścia dzieci na świat, nie korzystała z pomocy medycznej, nie chodziła na badania kontrolne do ginekologa, nie wezwała pomocy ani pogotowia ratunkowego - wyliczała prokurator.

Poza dziećmi wymienionymi w akcie oskarżenia Agnieszka M. urodziła trójkę. Jedno z nich bezpośrednio po porodzie pozostawiła w szpitalu, dwójka kolejnych, pochodząca z małżeństwa oskarżonej, na mocy postanowień sądu rodzinnego przebywa w domu dziecka.

Za dokonane zabójstwa Agnieszce M. grozi kara pozbawienia wolności od ośmiu lat do dożywocia. - Kara ta może zostać nadzwyczajnie złagodzona przez sąd, w związku z przyjęciem ograniczonej poczytalności - zaznaczyła Sieradzka.

Dobra jest...

policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,8432003,Rodzila_i_zakopywala_dzi...
Pies uratował noworodka
Nero • 2008-08-23, 21:00
8-letnia suczka zaopiekowała się noworodkiem porzuconym przez 14-letnią matkę. Dziecko znaleziono niedaleko miasta La Plata w Argentynie - podały w piątek argentyńskie media. Chłopczyk leżał bezpieczne w psim legowisku razem ze szczeniakami.

Nagie niemowlę znalazł w czwartek rolnik Fabio Anze. Mężczyzna usłyszał płacz dziecka i znalazł je w legowisku swojego psa. La China - tak ma na imię suczka - ogrzewała noworodka własnym ciałem, co uchroniło noworodka przed wyziębieniem. O tej porze roku w regionie La Plata (60 km na południe od Buenos Aires) nocą panują niskie temperatury, choć nie spadają poniżej zera.

Fabio Anze natychmiast wezwał policję i dziecko zostało przewiezione do pobliskiego szpitala. Egidio Melia, dyrektor szpitala Melchor Romero w La Plata, określił stan noworodka jako dobry - chłopiec oprócz kilku siniaków nie miał żadnych obrażeń. W oświadczeniu dla prasy Melia ocenia, że w chwili znalezienia dziecko miało zaledwie kilka godzin.

Wystraszona 14-letnia matka sama zgłosiła się do szpitala dzień po porodzie. Przedwcześnie urodziła dziecko w nocy i prawdopodobnie pod wpływem szoku porzuciła je pod gołym niebem. Suczka La China znalazła zostawione niemowlę i zaopiekowała się nim, jak własnym szczeniakiem.

GW
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5620692,Pies_uratowal_noworodka.html