

babka pod koniec jest tak c🤬jowa, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Żenada po prostu.
Takie coś tylko w juesej.
Jak ktoś cię przez przypadek opluje podczas gadania to się wycierasz, mówisz "ja p🤬lę" (o ile to nie twój przełożony) a twój rozmówca cię przeprosi - albo będzie miał polew jeśli będzie tępym c🤬jem.
Machanie do "znajomej - nieznajomej" ?
ach.. przypomniała mi się ta fajna c🤬ka - druga w moim życiu jaką zalewałem btw - myślałem że to moja kuzynka a tu... prawie jej klon ale i tak dobrze się skończyło
A ten "Pan" to pro - nie do podj🤬ia.
Takie coś tylko w juesej.
Jak ktoś cię przez przypadek opluje podczas gadania to się wycierasz, mówisz "ja p🤬lę" (o ile to nie twój przełożony) a twój rozmówca cię przeprosi - albo będzie miał polew jeśli będzie tępym c🤬jem.
Machanie do "znajomej - nieznajomej" ?


A ten "Pan" to pro - nie do podj🤬ia.
podpis użytkownika
Rock.

RockyWood napisał/a:
babka pod koniec jest tak c🤬jowa
Wiem, że jest c🤬jowa, ale wrzuciłem to ścierwo tylko po to, żeby wielcy jej superhiperduper-fani zobaczyli tą subtelną różnicę pomiędzy amateur a boss...
A boss, to rozp🤬ala kiedy mówi o "niekompletnej dłoni"


ellen jest chora psychicznie. stara idiotka, co lubi macac kobiety. wlozylbym jej fiuta w dupsko bez smarowania za kare
Ta lesba na sadolu? K🤬a bez jaj.
podpis użytkownika
Wolni jak ptacy.

George'owi to może ta p🤬da podawać szklankę z wodą jak mu w gardle zaschnie, miałem wrażenie że te śmiechy w tle to puszczają jak w kiepskich, nie znam nawet takiego słowa które potrafiłoby określić stopień żenady jej występu, sorry piwa nie będzie.

Skecz Ellen to żenada, ale Carlin też zajebiście nie wypadł.
Rzekłbym że oba c🤬jowe
Rzekłbym że oba c🤬jowe
