Jedna z najbardziej zrytych grup na świecie - katalończycy. Wyżebrali swego czasu ogromne pieniądze na rozwój tej swojej wsi, a jak zaczęła prosperować to zdecydowali się odłączyć od hiszpanii.
I co w tym sadystycznego??? Rozumiem jakby był jakiś oklep tych turystów ale uważasz, że materiał jak ktoś kogoś wodą trochę polał z pistoletu nadaje się na tą stronę?
Siriuz napisał/a:
Z turystami nie ma raczej problemu. Problem jest kiedy rządzący miastem zaczynają dostosowywać je pod potrzeby turystów a nie mieszkańców. To się dzieje teraz choćby w Warszawie.
Podstawowa przyczyną tych protestów jest to że przez turystów czynsze w Barcelonie wyj🤬o w kosmos
RobDeMay napisał/a:
Podstawowa przyczyną tych protestów jest to że przez turystów czynsze w Barcelonie wyj🤬o w kosmos
Czyli, że lokalsi mogą sobie kupować mieszkania na kredyt, a przyjezdni spłacają im te kredyty i to jest problem?
[ Dodano 2024-07-12, 18:01 ]
Maniecky napisał/a:
O k🤬a, pro-ruski trol usprawiedliwia lewakow w Hiszpanii... takich co widza problem w turystach a nie w inzynierach. Co na to skrypty Putina o zepsuciu zachodu?
Chyba tobie zwarły się Bidonowskie przewody. Swoją drogą, jak wy lemingi rozróżniacie pisowca od pro-ruskiego trola?
podpis użytkownika
Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość.
Jak zabiorą wszystkich nachodźców i obiecają że nie będą nam ich wciskać to mogę obiecać że nie przyjadę do ich śmierdzącej Barcelony. W sumie i tak nie mam po co jechać do śmierdzącej Barcelony bo tam: śmierdzi, jest gorąco i jest pełno nachodźców a Polska jest 1000 razy fajniejsza, Ale może się uda zrobić deal

.
Kiedyś mój znajomy był w Barcelonie na wakacjach i stwierdził że to przereklamowane miasto, tam właściwie nie ma za bardzo co zwiedzać, więc niech te debile lewaki dalej tak robią to tam turyści faktycznie nie przyjadą, wtedy będzie też protest że pieniążków brakuje.
A co te protesty mają wspólnego z lewactwem, poza tym że pewnie takie grupy tez się pod protest podłączają bo są zj🤬e i żyją ze strajkowania przeciwko wszystkiemu? Protestują przede wszystkim lokalni mieszkańcy, bo ta akcja jest z ich inicjatywy.
Zupełnie nie dziwię się mieszkańcom czy to Wenecji, czy Barcelony lub Majorki (tam też ostatnio były protesty i blokady). Wyobraźcie sobie, że w Waszym mieście i okolicy jest kilka ładnych zabytków i z 3 piękne plaże. Miasto zaczyna być coraz popularniejsze, odwiedzają je najpierw dziesiątki tysięcy potem miliony turystów rocznie. Każda nowa inwestycja, każdy skrawek terenu jaki tylko można zabudować zamienia się w gigantyczny hotel. W związku z tym, że podaż na usługi i produkty jest ogromna to ceny w restauracjach rosną praktycznie bez górnego sufitu non stop, bo może Was na to jedzenie nie stać, ale takiego turysty z juesej na wakacjach jak najbardziej i zostawienie 200zł za obiad nie boli go, bo to i tak dla niego taniej niż np. w Nowym Jorku wliczając napiwek.
Turystyka staje się od tego momentu jedynym opłacalnym zajęciem i wypiera wszystkie inne branże. Tam rosnące koszty życia właściciele restauracji czy hoteli wyrównają sobie podwyżkami, ale wszędzie indziej w nawet specjalistycznych pracach biurowych te pensje już nie rosną. Zwija się powoli wszystko poza gastro i hotelarstwem zrobionym pod turystykę. Pojawiają się firmy, które zaczynają skupować mieszkania w hurtowych ilościach tylko po to aby wystawiać je na AirBnB bo to lepszy zarobek niż regularny wynajem. Efekt? Liczba mieszkań w mieście gw🤬townie spada, te co zostały mają czynsze z kosmosu.
Lokalni mieszkańcy są wypychani przez wysokie ceny poza obszar miasta, całe centra i lepsze dzielnice składają się wyłącznie z turystów. Poziom usług spada, bo skoro nikt w tym mieście nie mieszka to brakuje też np. dentystów, lekarzy, specjalistów z różnych dziedzin.
Zajebiście to brzmi co nie? Masowa turystyka dla tych co mieszkają w takich rejonach to przez pierwszą dekadę lub dwie żyła złota, ale docelowo wyniszcza ona każde miejsce. Tym ludziom pomogłoby zakazanie najmu krótkoterminowego w AirBnB - to zwolniłoby ogrom lokali mieszkalnych i pewnie obniżyłoby ceny.
Insaner napisał/a:
Tym ludziom pomogłoby zakazanie najmu krótkoterminowego w AirBnB - to zwolniłoby ogrom lokali mieszkalnych i pewnie obniżyłoby ceny.
A co do tego ma Airbnb? Zwyczajni ludzie na tym zarabiają i ta usługa jest solą w oku jedynie hotelarzom, a jeżeli ktoś nie ma tam mieszkania a chce mieszkać to pytanie po co się pcha do miasta turystycznego? Jaką tam pracę dostanie? Skoro ludzie nie mogą się tam osiedlać długoterminowo to również nikt nie będzie tworzył biur i miejsc pracy.
podpis użytkownika
Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość.
Siriuz napisał/a:
Z turystami nie ma raczej problemu. Problem jest kiedy rządzący miastem zaczynają dostosowywać je pod potrzeby turystów a nie mieszkańców. To się dzieje teraz choćby w Warszawie.
warszafka to same słoje xD jak tam jestem co jakiś czas jak na to patrzę to mi się rzygać chce jeden wielki syf !
Sp🤬olenie umysłowe lewactwa, odcinek 34567778.
I nie mi ktoś powie, że to są tolerancyjne osoby xD
Siriuz napisał/a:
A co do tego ma Airbnb? Zwyczajni ludzie na tym zarabiają i ta usługa jest solą w oku jedynie hotelarzom, a jeżeli ktoś nie ma tam mieszkania a chce mieszkać to pytanie po co się pcha do miasta turystycznego? Jaką tam pracę dostanie? Skoro ludzie nie mogą się tam osiedlać długoterminowo to również nikt nie będzie tworzył biur i miejsc pracy.
Przecież ogrom tych ludzi mieszka tam od urodzenia. To, że w Polsce każdy chce kupować mieszkanie nie znaczy, że tak jest na zachodzie. Niemcy, Francja, Hiszpania - tam nie jest niczym niezwykłym wynajmowanie przez całe życie. Po prostu jest wynajem długotrwały i umowa na np. 10 lat więc nie ma spiny o to, że co roku będzie się konkurowało o mieszkanie ze studentami we wrześniu.
Co do tych zwyczajnych ludzi to na AirBnB większość mieszkań jest kupowana, obsługiwana i wynajmowana przez różnego rodzaju firmy. Trochę jak masowy wykup przez fundusze inwestycyjne w niektórych krajach.
Henboh napisał/a:
Był brexit, niemieckie elektrownie atomowe, a teraz turyści w Barcelonie.
I niech ktoś powie, że Idiokracja (2006) to nie był film dokumentalny.
Mowie to juz od kilku lat. Zyjemy doslownie w idiokracji. Kto mize niech sie ratuje i ucieka
LongTrail napisał/a:
@
Almost every single big city has this problem.
@
It kills the housing market by taking units off the market and driving up prices.
We are k🤬a in Poland and you k🤬a should speak k🤬a polish, do you k🤬a understand?
😉