Wielka Brytania pojechałem zobaczyłem i sp🤬alam . Kwintesencja polskiej inteligencji co drugi polski dom patologia w c🤬j ( c🤬j obrzucajcie mnie mięsem) polki walą się po kątach jak domy w Czeczenii , chłopy weekend nap🤬lone jak świnie , a już czego to ludzie nie wymyslają żeby benefit dostać . Nie wqrwia was np. to że w Polsce trzeba utrzymywać cyganów nie mają co niektórzy wstydu i tyle , ci mądrzejsi żyją uczciwie bez kombinowania mają szacunek i wyraz wdzięczności. Następnie te wyliczenia że jakby polacy wyjcechali z anglii to by im gospodarka jebła kt to wymyślił i na jakiej podstawie tak twierdzi ? Mi koło c🤬j lata co wy tam wyprawiacie ale renome robicie wszystkim . Także młodym radze się zastanowić nad wyjazdem a gdy się już tak zdarzy że wyjadą niech obiorą jakiś konkretny cel i mają wytrwałość w tym co robią .
s................z
2014-07-03, 15:50
19WTJ89 napisał/a:
Wielka Brytania pojechałem zobaczyłem i sp🤬alam . Kwintesencja polskiej inteligencji co drugi polski dom patologia w c🤬j ( c🤬j obrzucajcie mnie mięsem) polki walą się po kątach jak domy w Czeczenii , chłopy weekend nap🤬lone jak świnie , a już czego to ludzie nie wymyslają żeby benefit dostać . (...)
Jak ktoś jest frajerem i nie umie się zakręcić wokół własnego dobrobytu w Polsce, to po przekroczeniu Cieśniny Kaletańskiej nie przybędzie mu w magiczny sposób rozumu.
Takiego c🤬ja, jeszcze język trzeba znać
30 proc. debili nie zdaje podstawiwej matury, a potem płacz, że w Polsce c🤬jnia.
Dla maturzystów? Wątpię
Dla idiotów, którzy są mniej rozgarnięci niż większość psów obronnych tak.
W Polsce też da się znaleźć pracę, nie tak źle płatną.
Ale co mają powiedzieć ludzie, którzy nawet 30% nie mogą osiągnąć? Najłatwiej zwalić na to że matura trudna, ze nie do zdania, że wina Tuska, bo specjalnie ich doj🤬.
A jak później się okazuje, dla takiego 16-17-18 latka jedyne co się liczy w szkole to fajki chlanie itp.
exfon, no właśnie nie tak źle płatną. Jedziesz za granicę bierzesz pierwszą c🤬jową robotę z brzegu i bez kombinowania wyciągasz więcej niż w Polsce.