Strona wykorzystuje mechanizm ciasteczek - małych plików zapisywanych w przeglądarce internetowej - w celu identyfikacji użytkownika. Więcej o ciasteczkach dowiesz się tutaj.
Obsługa sesji użytkownika / odtwarzanie filmów:


Zabezpiecznie Google ReCaptcha przed botami:


Zanonimizowane statystyki odwiedzin strony Google Analytics:
Brak zgody
Dostarczanie i prezentowanie treści reklamowych:
Reklamy w witrynie dostarczane są przez podmiot zewnętrzny.
Kliknij ikonkę znajdującą się w lewm dolnym rogu na końcu tej strony aby otworzyć widget ustawień reklam.
Jeżeli w tym miejscu nie wyświetił się widget ustawień ciasteczek i prywatności wyłącz wszystkie skrypty blokujące elementy na stronie, na przykład AdBlocka lub kliknij ikonkę lwa w przeglądarce Brave i wyłącz tarcze
Główna Poczekalnia Dodaj Obrazki Dowcipy Soft Szukaj Ranking
Zarejestruj się Zaloguj się
 

#słonina

Ukraiński pieniądz
WesołyKucyk • 2018-01-09, 23:26
Jak rozpoznać, czy ukraiński banknot jest prawdziwy?

Ano, trzeba położyć go na stole i posmarować dookoła słoniną. Jeżeli postać na banknocie wodzi pożądliwym wzrokiem za słoniną, banknot jest prawdziwy.
Mount Everest
Mercury001 • 2014-12-14, 13:19
Żyd, Ukrainiec i Rosjanin postanowili zdobyć Mount Everest.
Zorganizowali ekspedycję, doszli wspólnie prawie pod sam szczyt i założyli ostatni obóz.
Rano Żyd wstaje pierwszy, bierze żydowską flagę i udaje się samotnie na szczyt. Po godzinie zdobywa szczyt ale widzi, że na nim siedzi yeti i smaruje swojego olbrzymiego penisa słoniną. Chciał uciec, ale nie miał siły.
Yeti wydupczył Żyda i puścił go wolno.
Wraca do obozu a tam Ukrainiec i Rosjanin pytają się jak było.
- Chłodno - mruknął Żyd i udał się w ustronne miejsce.
- Dobra, teraz ja pójdę - powiedział Ukrainiec i wyruszył zdobywać szczyt.
Także spotkał Yeti. także został wydupczony i puszczony wolno. Wrócił do obozowiska.
- No to teraz moja kolej - powiedział Rosjanin i poszedł na szczyt.
Po godzinie nad obozem rozlega się potępieńczy wrzask dochodzący z samego szczytu.
Żyd patrzy się na Ukraińca, Ukrainiec na Żyda.
- Ja tam byłem, nie wrzeszczałem - zwraca się Żyd do Ukraińca. - Ty tam byłeś, nie wrzeszczałeś - dodaje.
- Ale ja mu podpierdzieliłem słoninę - odpowiada Ukrainiec...
Cukierki
vonBeton • 2013-11-01, 20:24
Jako, że czas wydaje mi się odpowiedni przedstawiam wam autentyczny sposób mojego kumpla na rozprawienie się z wk🤬iającą dzieciarnią żebrzącą po domostwach o cukierki w czasie zdebilałego święta hamburgerów. Ponieważ lokalne gnojki ogłupione telewizyjną sieczką dały mu się rok wcześniej we znaki, postanowił oduczyć smarków chodzenia po domach niczym jehowi. Owego dnia gdy dzieci przychodziły do jego mieszkania, z bezmyślnie wyuczonym tekstem "cukierek albo psikus" nie odpowiadał klasycznym "a może wp🤬l ? " lecz szczodrze obdarowywał cukierkami. Wieść o tym, że jakiś debil faktycznie rozdaje w c🤬j cukierków rozeszła się niczym smród po gaciach i ochoczo przychodziły kolejne grupy. A cukierkami sypał niczym jakiś sułtan. Jakież zdziwienie musiało być owych knypków gdy po całym aktywnym dni żebrania okazało się, że jakiś degenerat powyciągał cukierki z papierków, a zamiast nich zapakował do środka pokrojoną w kostkę słoninę . Teraz już nie nawiedzają go owego dnia pewno w obawie co jeszcze innego mógłby przyszykować
Słonina
BongMan • 2011-09-04, 22:01
Rekrut Solomonsohn melduje się u swojego kaprala i stwierdza, że ktoś mu ukradł przydziałową porcję słoniny z szafki. Kapral zwołuje oddział i pyta:
- Kto z was ukradł Żydowi słoninę?! - i w tym momencie go tknęło i pyta:
- Ale przecież ty jako Żyd i tak nie jesz słoniny...
- Ale ja nie trzymam jej do jedzenia Panie Podoficerze! Potrzebuję jej tylko wtedy, kiedy złapię wilka i wtedy smaruję nią sobie krzyże..
W tym momencie przed szereg występuje dyżurny oddziału i meduje:
- Panie Podoficerze, melduję, że szeregowy Meier wymiotuje!