
👾
Zmiana domeny serwisu
- ostatnia aktualizacja:
Wczoraj 21:51
📌
Wojna na Ukrainie
- ostatnia aktualizacja:
Dzisiaj 2:13

Witaj użytkowniku Sadol.pl,
Lubisz oglądać nasze filmy z dobrą prędkością i bez męczących reklam? Wspomóż nas aby tak zostało!
Dalsze istnienie serwisu jest możliwe jedynie dzięki niewielkim, dobrowolnym wpłatom od użytkowników. Prosimy Cię zatem o rozważenie wsparcia nas poprzez serwis Zrzutka.pl abyś miał gdzie oglądać swoje ulubione filmy ;) Zarejestrowani użytkownicy strony mogą również wsprzeć nas kupując usługę Premium (więcej informacji).
Wesprzyj serwis poprzez Zrzutkę już wpłaciłem / nie jestem zainteresowany
Lubisz oglądać nasze filmy z dobrą prędkością i bez męczących reklam? Wspomóż nas aby tak zostało!
Dalsze istnienie serwisu jest możliwe jedynie dzięki niewielkim, dobrowolnym wpłatom od użytkowników. Prosimy Cię zatem o rozważenie wsparcia nas poprzez serwis Zrzutka.pl abyś miał gdzie oglądać swoje ulubione filmy ;) Zarejestrowani użytkownicy strony mogą również wsprzeć nas kupując usługę Premium (więcej informacji).
Wesprzyj serwis poprzez Zrzutkę już wpłaciłem / nie jestem zainteresowany
Rozpylił w środku kilka litrów wody i zamknął na miesiąc auto. Skąd to dziwienie na widok pleśni ?
Nikt mu nie powiedział, że w środku nie lejemy ze szlaucha?
podpis użytkownika
Si vis pacem, para bellum.
Geraldinio napisał/a:
Nikt mu nie powiedział, że w środku nie lejemy ze szlaucha?
bo to było tak;
To chyba jeden z tych co na tzw. myjni bezdotykowej, myje auto w środku.
A mało takich po powodzi lub kąpieli w zbiorniku wodnym? Na kierownicy widać dokąd była zalana.
Takafura napisał/a:
Rozpylił w środku kilka litrów wody i zamknął na miesiąc auto. Skąd to dziwienie na widok pleśni ?
Bo w instrukcji pewnie nie napisali żeby tak nie robić. XD.
Atencyjny debil z mózgiem wielkości orzeszka.
Raz ziomek zostawił mi swoje auto na 3-4 miesiące, mówiąc, chcesz to używaj. Posiadam własny wóz, wiec propozycja miła ale nie zamierzałem skorzystać, odstawiłem auto na parking, lato 30 stopni prawie codziennie. Kolega dzwoni po tym czasie, mówi że wraca. Postanowiłem że czas sprawdzić co z autem kolegi. Przez kilka miechów zupełnie o nim zapomniałem. Poszedłem do peugeota, żeby zobaczyć czy wszystko okej i moim oczom ukazał się taki sam widok. Syf i grzyb w c🤬j dosłownie wszędzie. W bagażniku bańka z płynem do spryskiwaczy leżała na boku i sączył się z niego płyn. Najlepsze, ze usuniecie tego gówna, nie było zbyt uciążliwe, kilka razy wilgotną szmatką i nie ma śladu, gorzej z zapachem grzyba w środku. Takie tam z życia
Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie