

I tutaj po raz kolejny chciałem nawiązać do historii i pokazać jak powinna wyglądać mapa Polski:

Rosja jest największym krajem świata, więc... jest największą potęgą świata?
Polska nie była nigdy ani największą potęgą militarną (kiedy, pytam się), ani naukową (dwa uniwersytety polskie vs 50 uniwersytetów niemieckich...), ani kulturalną - i to pomimo faktu, że posiada jeden z doskonalszych języków świata!
Owszem - przez jakiś czas utrzymywał się ustrój, który wychwalali i Leibniz, i Hegel - ustrój, w którym pierwszeństwo nad tyrańskimi aspiracjami władców miała korzyść obywateli-szlachciców (zaznaczyłem wcześniej - pochodzisz od chłopa? Szlachcice nie uznaliby cię Polakiem, tylko służbą). Choć to nie jest, zgodnie z twoim rozumowaniem, powód do dumy. Wtedy potęgę państwa budowało się absolutyzmem, dobro obywateli zaś budowało państwo szczęśliwe, choć niekoniecznie możne zwojować świat.