Śmiech ojca, który zobaczył swojego syna po powrocie od fryzjera:D
📌
Ukraina ⚔️ Rosja
- ostatnia aktualizacja:
Dzisiaj 11:45
#syn
Rodzinny mecz hokejowy stał się pretekstem do rozmowy o orientacjach seksualnych. Dyskusja zaniepokoiła ojca...
Niedzielne popołudnie. Tata z synem obejrzeli wyścig Formuły 1, po czym udali się do garażu rzucić okiem na auto.
- Tato, a co tata robi?
- Zmieniam koło...
- Jak w formule jeden?
- Tak, synku, jak w formule 1...
- Jak w pitstopie?
- Dokładnie tak synku...
- To szybciej c🤬ju, bo cię zdublują!
- Tato, a co tata robi?
- Zmieniam koło...
- Jak w formule jeden?
- Tak, synku, jak w formule 1...
- Jak w pitstopie?
- Dokładnie tak synku...
- To szybciej c🤬ju, bo cię zdublują!
Syn patrzy na meczącą się matkę, która klęczy na kolanach zmywając podłogę. Szmatę ciskała tak mocno w dłoni, że aż mlodemu zebrały się łzy w oczach, w końcu stwierdził:
- Mamo, nie mogę się patrzeć jak tak cierpisz, idę p🤬lnąć na kompa
- Mamo, nie mogę się patrzeć jak tak cierpisz, idę p🤬lnąć na kompa
Nie nabija ekspa
Czyli jak pójść w ślady ojca
Ze staruszką
naj🤬 jej do koryta
nie dorzucaj bo nie zjem
szkoda że to tylko wkręt
nie dorzucaj bo nie zjem
szkoda że to tylko wkręt
to się ojciec popisał...
Buuum!!!
Buuum!!!
Po grubej imprezie murzyn chce wrócić do domu. Siada więc na przystanku i czeka. Czeka pół godziny, godzinę, półtorej, myśli sobie: "Nie no k🤬a, jak za pół godziny nie przyjedzie to sp🤬alam stąd."
No i czeka dalej, aż nagle strasznie zachciało mu się srać. Ale myśli sobie: "Nie no, k🤬a, jak teraz pójdę srać to, znając moje szczęście, akurat podjedzie autobus i c🤬j z powrotem."
Ale przycisnęło go tak srogo, że postanowił walnąć kloca na ławce, obok siebie. Zrobił co musiał i siedzi zadowolony obok tego stolca, aż w końcu podjeżdza autobus. Murzyn uradowany wsiada, zajmuje miejsce, ale autobus nie rusza. Czeka minutę, dwie, pięć, w końcu idzie do kierowcy i pyta:
- Panie, czemu ten autobus nie odjeżdza?
A kierowca wskazuje kupę i pyta:
- No a synek nie wsiada?
No i czeka dalej, aż nagle strasznie zachciało mu się srać. Ale myśli sobie: "Nie no, k🤬a, jak teraz pójdę srać to, znając moje szczęście, akurat podjedzie autobus i c🤬j z powrotem."
Ale przycisnęło go tak srogo, że postanowił walnąć kloca na ławce, obok siebie. Zrobił co musiał i siedzi zadowolony obok tego stolca, aż w końcu podjeżdza autobus. Murzyn uradowany wsiada, zajmuje miejsce, ale autobus nie rusza. Czeka minutę, dwie, pięć, w końcu idzie do kierowcy i pyta:
- Panie, czemu ten autobus nie odjeżdza?
A kierowca wskazuje kupę i pyta:
- No a synek nie wsiada?
Oświadczam iż jestem osobą pełnoletnią i wyrażam zgodę na ukrycie oznaczeń wiekowych materiałów zamieszczonych na stronie