

Wysyłał prąd po 20 groszy a odbierał za 40. Więc dopłaci...
C🤬j w dupę Januszom biznesu.
Tylko bez takich, nie życzę sobie🧐
podpis użytkownika
Niezmanipulowany
2300 zł za cały rok i on k🤬a płacze?
To ja więcej płacę za prąd w niewielkim mieszkaniu gdzie domownicy poza nocą (praktycznie brak zużycia) korzystają z tego "dobrodziejstwa" może z 40 minut rano i z 4h wieczorem i trochę w weekendy.... Tutaj gość ma taki rachunek roczny za dom i narzeka (nie to, żebym nie uważał że mamy w Polsce chore ceny prądu). Ciekawe...
Spoko, europka już ma zamiar odrzucić cyrk z zielonym ładem , także zaraz będzie se mógł tą gówno-woltaike na złomowisko zawieść
Zielony Ład nie ma nic wspólnego z ekologią. Nikogo wśród najwyżej postawionych nie obchodzi żadna emisja CO2. To absolutny przypadek, że swoją operację postanowili ukryć pod hasem "ekologia", to łatwo trafia do ludzi i tylko dlatego padło na to hasło. To celowe długoterminowe wymuszanie wprowadzania zmian gospodarczych mających na celu umocnienie niektórych krajów i osłabienie innych. Nie można po prostu napisać rozporządzenia, że dany kraj ma kupować jakieś dobra od drugiego. Można za to napisać, że za 10 lat wszyscy muszą przejść na gaz bo planeta zapłonie. Potem okaże się, że gaz to jest tylko od Niemców. Jak Niemcom się skończy gaz to opłaci się trochę badań z których wyjdzie że gaz jednak nie jest eko i teraz to tylko wiatraki. Siemens się ucieszy, sporo ich produkuje. Prości ludzie na "najniższym poziomie" tej drabinki zamiast zastanowić się nad tym, że coś tu nie gra to pokłócą się między sobą. Poskaczą sobie do gardeł krzycząc, że tak trzeba bo wtedy smog zniknie, a kto nie myśli jak oni to jest konserwatywnym dziadem. Ci wyżej za to liczą tylko jak zmienia się poziom eksportu aut elektrycznych z Niemiec do Polski, ile wiatraków kupimy, ile elektrowni węglowych wygasimy (=będziemy zmuszeni do kupowania energii od sąsiadów), jak spadnie nam PKB bo przepisami o dodatkowej termomodernizacji i certyfikatach energetycznych wywołają u nas kryzys mieszkaniowy, ograniczą tym pośrednio liczbę urodzeń, kraj osłabnie.
Co z tego, że według Twoich przypuszczeń odrzucą (wg mnie nie) Zielony Ład. Być może już w tej chwili mają w planie dalsze sukcesywne realizowanie swojej polityki i zaraz będziesz miał np. Intelektualny Ład, który będzie działał w taki sposób aby blokować naukę w różnych krajach dzięki szeregowi rozporządzeń o własności intelektualnej (co znowu będzie brzmiało dobrze, ale tylko w teorii). Może Bezpieczny Ład, który będzie miał na celu ograniczenie prędkości samochodów w całym kraju do 30km/h. Potem się okaże, że szybciej mogą jeździć tylko pociągi, ale bezpieczne będą tylko te produkowane we Francji lub w Niemczech także znowu ktoś sobie na tym zarobi. A może Leśny Ład. Obowiązek zalesiania działek rolnych, ale tak w opór - odtwarzanie lasów. Po to, aby żaden rolnik już nie mógł u nas produkować żadnych plonów bo trudno coś uprawiać w lesie bez maszyn. Oczywiście żywność kupimy wtedy od np. Francuzów, którzy kupią ją za grosze od Ukrainy i sprzedadzą nam 3x drożej. I tak dalej i tak dalej.
Nie jestem przeciwnikiem UE i nie chcę tu w żadne polityczne wywody wchodzić, ale czy serio ludzie są takimi ignorantami, że nie widzą jak jesteśmy jako kraj robieni cały czas jak dzieci na arenie międzynarodowej, a tępe masy ludzkie jeszcze temu przyklaskują?

No wstrząsająca historia, ale czemu akurat na tym portalu?
Żebyś się głupio pytał Bobo24
To ja więcej płacę za prąd w niewielkim mieszkaniu gdzie domownicy poza nocą (praktycznie brak zużycia) korzystają z tego "dobrodziejstwa" może z 40 minut rano i z 4h wieczorem i trochę w weekendy.... Tutaj gość ma taki rachunek roczny za dom i narzeka (nie to, żebym nie uważał że mamy w Polsce chore ceny prądu). Ciekawe...
Zielony Ład nie ma nic wspólnego z ekologią. Nikogo wśród najwyżej postawionych nie obchodzi żadna emisja CO2. To absolutny przypadek, że swoją operację postanowili ukryć pod hasem "ekologia", to łatwo trafia do ludzi i tylko dlatego padło na to hasło. To celowe długoterminowe wymuszanie wprowadzania zmian gospodarczych mających na celu umocnienie niektórych krajów i osłabienie innych. Nie można po prostu napisać rozporządzenia, że dany kraj ma kupować jakieś dobra od drugiego. Można za to napisać, że za 10 lat wszyscy muszą przejść na gaz bo planeta zapłonie. Potem okaże się, że gaz to jest tylko od Niemców. Jak Niemcom się skończy gaz to opłaci się trochę badań z których wyjdzie że gaz jednak nie jest eko i teraz to tylko wiatraki. Siemens się ucieszy, sporo ich produkuje. Prości ludzie na "najniższym poziomie" tej drabinki zamiast zastanowić się nad tym, że coś tu nie gra to pokłócą się między sobą. Poskaczą sobie do gardeł krzycząc, że tak trzeba bo wtedy smog zniknie, a kto nie myśli jak oni to jest konserwatywnym dziadem. Ci wyżej za to liczą tylko jak zmienia się poziom eksportu aut elektrycznych z Niemiec do Polski, ile wiatraków kupimy, ile elektrowni węglowych wygasimy (=będziemy zmuszeni do kupowania energii od sąsiadów), jak spadnie nam PKB bo przepisami o dodatkowej termomodernizacji i certyfikatach energetycznych wywołają u nas kryzys mieszkaniowy, ograniczą tym pośrednio liczbę urodzeń, kraj osłabnie.
Co z tego, że według Twoich przypuszczeń odrzucą (wg mnie nie) Zielony Ład. Być może już w tej chwili mają w planie dalsze sukcesywne realizowanie swojej polityki i zaraz będziesz miał np. Intelektualny Ład, który będzie działał w taki sposób aby blokować naukę w różnych krajach dzięki szeregowi rozporządzeń o własności intelektualnej (co znowu będzie brzmiało dobrze, ale tylko w teorii). Może Bezpieczny Ład, który będzie miał na celu ograniczenie prędkości samochodów w całym kraju do 30km/h. Potem się okaże, że szybciej mogą jeździć tylko pociągi, ale bezpieczne będą tylko te produkowane we Francji lub w Niemczech także znowu ktoś sobie na tym zarobi. A może Leśny Ład. Obowiązek zalesiania działek rolnych, ale tak w opór - odtwarzanie lasów. Po to, aby żaden rolnik już nie mógł u nas produkować żadnych plonów bo trudno coś uprawiać w lesie bez maszyn. Oczywiście żywność kupimy wtedy od np. Francuzów, którzy kupią ją za grosze od Ukrainy i sprzedadzą nam 3x drożej. I tak dalej i tak dalej.
Nie jestem przeciwnikiem UE i nie chcę tu w żadne polityczne wywody wchodzić, ale czy serio ludzie są takimi ignorantami, że nie widzą jak jesteśmy jako kraj robieni cały czas jak dzieci na arenie międzynarodowej, a tępe masy ludzkie jeszcze temu przyklaskują?
W 100% sie z toba zgadzam

Dodam na koniec ze jest to bardzo smutne jak nas nasi sąsiedzi rozgrywają podstawionymi politykami. Cały czas jestem ciekawy gdzie jest ta granica aż w koncu ludzie zauważą że nasz obecny rząd torpeduje polskie interesy.
Wspomniałeś o rolnictwie... Sprawdź kogo zatrudniają Ci prawilni polscy rolnicy.. Choćby Nepalczyków. Czym ci rolnicy pracują? Czy inwestują w nowe rozwiązania mające na celu zejście z kosztów i zwiększenie efektywności? Nie, u nas chłopek idzie w pole i zbiera urobek. Maszyny widział u somsiada ewentualnie w tv agrobiznesie. Idąc dalej... Czy widzisz jakieś rewolucyjne rozwiązania te oddolne od samych rolników, dzięki którym mielibyśmy zwiększać przewagę nad branżą w UE? Poza wyjściem z UE bądź odrzuceniem zielonego ładu i Bóg wie co jeszcze? No nie, im lepiej jechać na skup/giełdę (wpisz cokolwiek) sprzedać po odpowiedniej cenie, która go cieszy i tyle.
Dobijając do meritum.. My od pewnego czasu mamy w mentalu takie zrzucanie problemów na cokolwiek byle nie patrzeć na siebie i własne decyzje. I oczywiście, że w UE mają nawalone we łbach etc ale... tak samo mamy my. Nie łapiemy okazji, które somsiadom robią przewagę. Złapiemy beczkę z Izery bo przecież łatwiej kupić używanego golfa. Po co nam jakieś CPK.. Atom to już wgl abstrakcja, lepiej nak🤬iać gaz, wungiel a wiatraki to już żodyn w kraju budować nie potrafi. Czarna magia. Zamiast wsiąść do pociągu to wolimy na niego patrzeć i wspominać jak nas wydymali na bilecie, gdy dopiero co ów bilet latał w promocji, tylko jakoś tak mało atrakcyjny był w stosunku do nie wiem... tematu zastępczego pt 800+ dla ukraińców, imigracji, aborcji i cokolwiek co tylko sobie Polak zamarzy.
Pięknie to pokazuje przykład AI.. Gdzie nasi specjaliści są w TOPce światowej a u nas AI kojarzy się głównie z... chatem i Żabką NANO a nie z oczekiwanym przez elektorat szeroko zakrojonym rozwojem.